Bunkry Bluchera – Ustka

Standard

Wybierając się na urlop do Ustki, warto wcześniej zainteresować się nie tylko wyborem dogodnych noclegów, ale także atrakcjami, jakie oferuje nam ten znany nadmorski kurort. Wśród wielu propozycji spędzenia wolnego czasu znajdzie się pewnie plażowanie, wizyta na usteckim molu, zwiedzanie portu. Mniej zananą ustecką atrakcją, a z pewnością godną uwagi są natomiast Bunkry Bluchera.

Bunkry te wybudowane w latach 1938-39, umiejscowione są niedaleko usteckiego portu, na wydmie, a ich nazwa wywodzi się od nazwiska feldmarszałka Bluchera, który związany był ze Słupskiem. Według planów Hitlera Ustka miała zostać przekształcona w nowoczesny port i równocześnie zostać twierdzą wojenną. Budowa miała zostać zakończona w roku 1941, ale wybuch wojny zmienił te plany, gdyż po zdobyciu Gdańska, budowa kolejnego portu morskiego straciła na znaczeniu.

W pierwotny skład Baterii Bluchera wchodziły: cztery działa o kalibrze 105 mm, żelbetonowe działobitnie (dwie połączone podziemnym korytarzem ze schronem dalmierza), schron dalmierza, stanowisko dowodzenia, sypialnia dla załogi (ok. 40–osoba sala), sanitariaty. 300 metrów od działobitni, wybudowano bunkier amunicyjny. W roku 1945 działa zostały wysadzone w powietrze, przez wycofujące się wojska niemieckie, w wyniku czego, do czasów współczesnych przetrwały jedynie działobitnie i podziemna konstrukcje, które są udostępnione do zwiedzania. Podziemna część, w której znajduje się galeria multimedialna, to wciągająca lekcja historii, dla każdego zwiedzającego, niezależnie od wieku. Dodatkową atrakcję jest możliwość przeżycia symulacji ataku gazem bojowym i bombardowania.

Polańczyk dla żeglarzy

Standard

Bieszczady jeszcze trochę dzikie, nieodkryte, niedostępne i zachwycające. Kojarzą się z wolnością i niezatłoczonymi szlakami, na których podziwiać można przyrodę nieskażoną cywilizacją. Bieszczady to także Jezioro Solińskie prawdziwy raj dla wielbicieli sportów wodnych. To właśnie oni najczęściej wybierają noclegi w Polańczyku na miejsce swego urlopu, gdyż to w Polańczyku znajdują się najlepsze przystanie na Zalewie Solińskim.

Polańczyk to wieś położona na zachodnim brzegu Jeziora Solińskiego o charakterze wczasowo-uzdrowiskowym. Największą atrakcją wsi jest jej położenie – stanowi doskonałą bazę wypadową do zwiedzania Bieszczadów oraz jest świetnym miejscem dla żeglarzy, chcących popływać po tzw. Morzu Solińskim.

Jezioro Solińskie powstało wskutek wybudowania zapory wodnej na Sanie. Jego powierzchnia to około 22 km kw. Charakteryzuje się bardzo rozwiniętą linią brzegową (około 160 km), liczne zatoki (około 200!) przepięknie wcinające się w zbocza gór porośniętych buczyną. Taka linia brzegowa sprawia, że wiatry na jeziorze są bardzo zmienne, zarówno jeśli chodzi o ich siłę, jak i kierunek. Dlatego też żeglowanie po zalewie nie należy do rzeczy łatwych. Może nas tu spotkać także górska burza, przed którą najlepiej schronić się, w którejś z przepięknych zatoczek.

W Polańczyku działają wypożyczalnie sprzętu wodnego. Można tu wynająć jacht, kajak, rowerek wodny, czy łódkę, ale można także zwodować swój własny jacht. Warto w tym miejscu dodać, że na całym obszarze jeziora wyznaczona jest strefa ciszy – czyli zakaz używania sprzętu wodnego z silnikiem spalinowym.

Bezpieczeństwa na wodzie strzeże Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, które posiada 10 własnych stanic, własną linię alarmową oraz świetnie działającą łączność radiową. Na brzegu natomiast o bezpieczeństwo dba m.in. specjalna jednostka Policji Konno-Wodnej. W Polańczyku ponadto odbywają się liczne żeglarskie imprezy, np. Festiwal Muzyki Żeglarskiej.